o muzyce, z kulturą
Blog > Komentarze do wpisu

Oswajanie bezradności

 

Tak jest zawsze, kiedy słuchasz nowej płyty, o której w chwilę później, nie potrafisz już zapomnieć. Do tego znieczulające uczucie oszołomienia, przypominające miłość. Ślepą i bezwarunkową, jaka może przytrafić się każdemu, bez względu na czas i miejsce. Nieokiełznany poziom emocji, przy którym, nawet surrealistyczny widok płatków śniegu w majowym ogrodzie, nie stanowi żadnej przeszkody, idealnie współgrając, z treścią utworu tytułowego, najnowszej pozycji w dorobku zespołu Fleet Foxes „Helplessness Blues”(2011).

Przejmujące to uczcie, kiedy jak gąbka chłoniesz nagrania współczesnej kapeli, a przed twoimi oczami, wirują niczym w kalejdoskopie obrazy całego życia, przywołane harmoniami, grającymi na najczulszych strunach pamięci. Dziwnie się czujesz, pisząc o muzyce zupełnie nowej, a jednocześnie doskonale znanej, uśpionej w twojej świadomości, od niepamiętnych czasów. Wystarczy, że uwolnisz kilka nut, dowolną frazę, ulubiony fragment tekstu, a potem myślami biegniesz, do tylko sobie znanych miejsc, z których nie masz ochoty już wrócić. Jeśli po drodze spotkasz tam Robina Pecknolda – to pozdrów go również ode mnie. Robin aniołem może nie jest, ale geniuszem o anielskim głosie, na pewno.

 

 

środa, 04 maja 2011, maro6533
Tagi: Fleet Foxes
Komentarze
2011/05/19 22:13:43
nie znałam kapeli, słucham po raz któryś, bo przestać się nie chce, tak jak napisałeś coś się dzieje z emocjami, coś pozytywnego, porywający zwłaszcza tytułowy kawałek, nie znam reszty płyty ale już mnie kusi żeby poznać. A ich poprzednie płyty? Też takie?
-
2011/05/20 10:20:40
To młody, a już kultowy zespół, na którego dyskografię składają się zaledwie dwie płyty i EP-ka. Debiut, okrzyknięty w 2008r. sensacją, pokrył się złotem - choć osobiście nie przypadł mi do gustu. Natomiast najnowsza płyta, od razu powaliła mnie na kolana, przede wszystkim brzmieniem i magiczną atmosferą, czerpiącą z klasyki lat 70', odnoszącą się wprost, do lat mojej młodości. Młodości pięknej i pozytywnie zakręconej. Może dlatego, już przy pierwszym przesłuchaniu, zapaliło się w mojej głowie ze trzydzieści lampek. Ożyły wspomnienia, wzmocnione świetnymi tekstami i dodatkowo, nieodpartą chęcią ponownego przesłuchania kilkunastu płyt, które stały się wyraźną inspiracją, dla nowych nagrań Fleet Foxes.

Magenko, właśnie wkleiłem na stronę cały album. Masz wiec możliwość spokojnego posłuchania całości. Moja intuicja podpowiada, że to będzie jedna z najwyżej notowanych płyt bieżącego roku. Pozdrawiam serdecznie:)
-
2011/05/20 14:08:58
wielkie dzięki!
Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)